Wyjeżdżam do klientki
Jestem trenerem osobistym z racji mojego zawodu który od jakiegoś czasu próbuję przełożyć na pomaganie kobietom przez internet,
mam kontakt z najróżniejszymi osobami począwszy od osób, które uważają że mogą zostać oszukane a później same oszukują – niestety!
Osoby, które uważają że poprzez informację przekazywane drogą internetową czy telefoniczną nie da się schudnąć.
Jak również takie jak jedna z moich klientek z Anglii, na początku „klientka telefoniczna” gdyż w momencie kiedy się do mnie zgłosiła nie było wtedy szkolenia internetowego i umawiałyśmy się na telefon regularnie co tydzień.
A następnie wzięła udział w moim internetowym szkoleniu, klientka że tak powiem bezproblemowa, ale jednocześnie uważająca że nie ma motywacji do odchudzania się i wtedy (kilka miesięcy temu) uważała że nie wie czy da radę.
Czy dała radę?
Dała schudła 10 kilogramów, faktem jest że mogłaby schudnąć nieco szybciej ale i tak uważam że świetnie jej poszło ponieważ większość osób zrezygnowałaby mniej więcej w połowie jej drogi a ona nie poddawała się i cały czas uparcie dążyła do celu.
Zobacz jak różne są osoby, jak jest to wszystko zależne… od czego?
Od bardzo wielu spraw ale przede wszystkim tego jakie mieliśmy doświadczenia w życiu, czy były one dobre czy złe.
Poprzez te doświadczenia tak postrzegamy rzeczywistość, do tego oczywiście dochodzi cała masa bardziej szczegółowych spraw typu zwykłe wymówki z lenistwa bądź wynikające z tego czy na pewno chcesz się odchudzać, bo jeśli było to tylko chwilowa myśl np. tak częsta przed wakacjami to automatycznie będziesz szukać wymówek żeby tego nie robić.
Jeśli dziś uważasz że przez internet nie da się schudnąć to idź tego samego dnia lub jutro do dietetyka, a może o dietetyku również masz już wyrobione zdanie i nie masz zamiaru do niego iść.
Widzisz cały problem polega na tym że wszystko można i wszystkimi metodami, nie zależnie od tego czy masz swoją metodę na odchudzanie od jakiegoś czasu, tylko ciężko Ci się za nią zabrać, czy zupełnie inną którą będziesz miała dopiero za kilka dni czy za jakiś czas, największy problem jest żeby zacząć działać.
Zwróć uwagę na to że w każdej metodzie na każdej diecie ktoś schudł, każda dieta ma swoich zwolenników – dlaczego? dlaczego bo to są ludzie którzy działali a nie zastanawiali się biernie czy to zadziała.
Oczywiście dochodzi jeszcze kwestia że można schudnąć łatwiej i bez męczarni odpowiednio nastawiając się do odchudzania a podczas diet cud
da się tego zrobić, chociażby dlatego że nie możesz skorzystać z tak wspaniałej możliwości naszego mózgu jak zmobilizowanie się na samym początku do działania, wykonując je regularnie rodzi się przyzwyczajenie a później nawyk, bo przecież nie będziesz jadła tylko zupy kapuścianej do końca życia
Nie mniej jednak niezależnie od tego czy cięższymi metodami z wieloma wyrzeczeniami czy prostszymi, które wiążą się ze zmianą podejścia tak czy inaczej da się ale tylko wtedy kiedy się do tego zastosujesz.
Wiele osób – być może jesteś jedną z nich:-) ma super postanowienia noworoczne ” Od nowego roku odchudzam się”, Ale nie postanawiaj że się odchudzasz tylko że schudniesz odchudzać się można całe życie i nic z tego nie będzie dlaczego? Ponieważ po tygodniu stosowania się do naszego planu noworocznego, motywacja spada, jakoś nam się nie chce i dochodzimy do wniosku może nie ta metoda, może nie ta dieta, i rozpoczynamy na nowo poszukiwania super metody, zazwyczaj po wakacjach odpuszczamy i odnowa piękne postanowienie że od nowego roku (kolejnego już roku) odchudzam się.
Tak właśnie wygląda postanowienie odchudzania się a nie schudnięcia.
Wracając do mojej klientki z Anglii dzięki tym cotygodniowym rozmowom telefonicznym zaprzyjaźniłyśmy się na tyle że zaprosiła mnie do siebie. Tak zaprosiła mnie z mężem całkowicie obce osoby do swojego domu, zaproszenie oczywiście przyjęliśmy i wyjeżdżamy w ten czwartek.
Jako że moja klientka pomimo tego że schudła te 10 kilogramów co dla wielu osób było by powodem do satysfakcji ona niestety nie do końca jest zadowolona ponieważ jej cel to 20 kilogramów, więc pojadę do niej spróbuję przez ten krótki wspólny czas „wpoić pewne rzeczy”:-) a jeśli będzie się do nich stosować to po pewnym czasie stanie się to nawykiem a odchudzanie nie będzie stanowiło już problemu.
W Anglii kuchnia jest niezbyt smaczna (przynajmniej dla Polaków) ale jakoś mnie to nie smuci:-)
Ps. Mam nadzieję że uda mi się ją namówić na parę słów do Ciebie, które pomogły by Ci się zmotywować na nowy rok:-)
Na pewno umieszczę tutaj zdjęcia z Birmingham
Jak myślisz co jej wiozę w prezencie?

witam ! zapraszam do mnie do Corby!..
Witam,
Dziękuję za zaproszenie
Pozdrawiam
Ewelina
Witam,
od 1.12.2009 do 01.03.2010 byłam na diecie i schudłam ok. 17kg. Teraz chciała bym jeszcze bardziej schudnąć i wyrzeźbić sylwetkę, a boję się, że zaczyna mi się efekt jojo. Czy była by możliwość żeby z Panią skonsultować jakąś dietę oraz ćwiczenia które by mi pomogły?
Mieszkam w Anglii więc wszelkie konsultacje chciałabym prowadzić drogą mailową, czekam na odpowiedź oraz na informacje w związku odpłatności za Pani pomoc.
Pozdrawiam, Aleksandra