Jak poprawić sylwetkę.

E-sylwetka.pl


Wszyscy przypominają mi o jedzeniu pączków:-)

Data: 11 lutego 2010 autor: Ewelina Jakubiak

Jestem osobą co ma małe problemy z zapamiętywaniem dat, różnych świąt uroczystości itd. Zawsze byłam zdania że po co mam sobie czymś takim zaśmiecać głowę jeśli ludzie i tak mi o tym przypomną i tak też się dzieje za każdym razem.

Oczywiście dzisiaj już z samego rana zostałam poinformowana o jedzeniu pączków,  ja szczerze mówiąc nigdy  nie wiem kiedy jest tłusty czwartek ale już z samego rana ktoś mnie o tym informuję.

Dzisiaj nie świadoma żadnego “społecznego przymusu” jedzenia pączków zawiozłam dziecko do przedszkola,
nie zdążyłam wejść do środka i jedna z mijających mnie mam mówi: “Dzień dobry, “spieszę się bo jadę po pączki? ”

Po pączki po co?  I zastanawiam się czy ten fakt jest aż tak ważny, żeby go wszystkim obwieszczać, wchodzę dalej tatuś kolegi mojego dziecka mówi: “Życzę słodkiego dnia”  ach już rozumiem znowu kolejny szał – masowe jedzenie pączków!

I w ten oto sposób dowiedziałam się  że  dziś jest tłusty czwartek,  w związku z tym chyba muszę go zjeść, dlaczego? Bo wszyscy jedzą,
szczerze mówiąc nie wiem dlaczego ale wszyscy to robią to i ja zjem.

Podobnie jak przed Świętami Bożego Narodzenia wszyscy ruszają na zakupy to i chyba ja powinnam bo chyba tak trzeba, a może wypada, bo przecież po co robić zakupy wcześniej lub w dzisiejszych czasach zupełnie bezproblemowo przez internet jak można postać w dwugodzinnych kolejkach, stać na  baczność z całymi setkami  ludzi, postać w korkach, po co bez wysiłku jak można się pomęczyć.

Dlaczego nie jeść pączków jak później można się odchudzać.
Po co łatwo jak można trudniej, w końcu życie nie jest łatwe!

A może powinnam uznać to za wymówkę: Nie jem słodyczy – no ale dziś tłusty czwartek więc mogę albo nie,  mam coś lepszego ja dziś muszę zjeść, wiec zaraz zabiorę się za jedzenie, już spokojnie bez żadnych wyrzutów sumienia.

A co będzie jeśli ktoś mnie poczęstuje a ja odmówię, prawdopodobnie uzna mnie za dziwną, że coś ze mną nie tak albo że się odchudzam,
bo przecież dziś trzeba zjeść pączki – nie wiem dlaczego ale trzeba!

Wiesz co niech myślą co  chcą ja w tym uczestniczyć nie muszę, zresztą tak samo jak i w przedświątecznej męczarni.

Najgorsze jest to że ludzie żyją żyją jak zahipnotyzowani, ulegają jak ja to nazywam przymusom społecznym to jest straszne, pomyśl o tym a dzięki temu może uznasz że wcale nie musisz dzisiaj jeść pączków, a jutro być na diecie :-)

Zostaw odpowiedź




↑ Do góry