W tą niedzielę byłam na szkoleniu Mariusza Szuby
pt.”Pokaż na co Cię stać?”
Podczas wykonywania ćwiczeń, w parach, w czwórkach czy w szóstkach zauważyłam jedną niesamowitą rzecz.
Sama obserwacja ludzi i przemyślenia z kursu, przemyślenia tego co mówił Mariusz były warte tego żeby tam być.
Więc o co chodzi?
Trzeba było się podobierać z obcymi osobami i opowiedzieć o swoich planach i celach, to co było niesamowite to fakt jak osoby są zupełnie na różnych etapach i co innego widzą a co za tym idzie co innego są w stanie zrobić.
Np. w niektórych parach zaistniało taka sytuacja: „Moim celem jest…” na co słuchacz odpowiedział:
„Ja miałem dokładnie taki sam cel 3 lata temu i już go osiągnąłem, powiem Ci jak to zrobić, to jest bardzo proste” i właśnie w tym momencie zaczynają pojawiać się schody, to co dla jednej osoby jest łatwe dla drugiej będzie koszmarem ale nie dlatego że dana osoba jest głupsza czy mniej zdolna, tylko dlatego że jest na innym etapie, dlatego że miała inne doświadczenia lub raczej w ogóle ich nie miała dlatego dziś jest tym kim jest i dlatego teraz ma problem taki a nie inny który dla osoby która już to osiągnęła mógłby wydawać się śmieszny.
Właśnie po to jest nam potrzebny rozwój osobisty, bez tego zmiana naszego podejścia może trwać całe lata albo w ogóle nie przyjść, samo nic nie przychodzi.
Zawsze pojawia się jedno pytanie kim muszę się stać aby osiągnąć to i to, tak jak on osiągnął?, pomimo tego że na szkoleniu byli to głównie ludzie biznesu to widzę tu analogię z odchudzaniem.
To że ja powiem że nie jestem na diecie, niczego sobie nie odmawiam, ja po prostu tak się odżywiam a właśnie jestem na imieninach z pudełkiem własnego jedzenia to dla osób które mażą o tym żeby schudnąć i nie jeść przez jakiś czas słodyczy jest to po prostu szokiem.
Cały problem polega na tym że jeśłi ja to powiem nic nie oznacza to dla danej osoby, która ma problem z odchudzaniem, ponieważ dana osoba nie jest na takim etapie.
Jednak da się to zrobić i absolutnie każdy może, jednak najpierw należy zadać sobie pytanie czy chcę?
Ponieważ zaraz następne pytanie pojawia się co muszę zrobić żeby to osiągnąć? A tutaj już trzeba podjąć decyzję o działaniu.
Zmiana sposobu odżywiania się na stałe jest na prawdę 1000 razy prostsza niż chwilowe diety to jednak żeby tak się stało trzeba być na tym etapie, a żeby być potrzebna jest praca.
Tutaj można kupić książkę Mariusza Szuby:
http://mariusz-szuba.zlotemysli.pl/esylwetkaejakubiak,1/
„Pokaż na co Cię stać”, polecam na prawdę warto, jest to książka z ćwiczeniami do wykonania, ale uwaga do wykonania a nie tylko do przeczytania
A tutaj reportaż filmowy ze szkolenia:
http://www.youtube.com/user/zlotemyslipl

