<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>E-sylwetka.pl &#187; szpital</title>
	<atom:link href="http://www.e-sylwetka.pl/Od%20czego%20zale%C5%BCy%20powodzenie%20w%20odchudzaniu/szpital/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.e-sylwetka.pl</link>
	<description>Jak poprawić sylwetkę.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 31 Jan 2012 13:45:47 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Pobyt w szpitalu to sport skrajnie ekstremalny!</title>
		<link>http://www.e-sylwetka.pl/pobyt-w-szpitalu-to-sport-skrajnie-ekstremalny/</link>
		<comments>http://www.e-sylwetka.pl/pobyt-w-szpitalu-to-sport-skrajnie-ekstremalny/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Jul 2010 09:22:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ewelina Jakubiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[pobyt w szpitalu]]></category>
		<category><![CDATA[pobyt w szpitalu;sport;]]></category>
		<category><![CDATA[sport]]></category>
		<category><![CDATA[szpital]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.e-sylwetka.pl/?p=1388</guid>
		<description><![CDATA[Pobyt w szpitalu to sport skrajnie ekstremalny! Dokładnie takie miano powinny otrzymać szpitale polskie, to co się tam dzieje osoba, która nigdy nie musiała korzystać z tego typu usług nawet nie jest w stanie sobie wyobrazić. Wszystko już zaczyna się na izbie przyjęć gdzie z mężem czekaliśmy 6 godzin z czego dwie godziny zajęło ratownictwu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Pobyt w szpitalu to sport skrajnie ekstremalny!<br />
</strong>Dokładnie takie miano powinny otrzymać szpitale polskie, to co się tam dzieje osoba, która nigdy nie musiała korzystać z tego typu usług nawet nie jest w stanie sobie wyobrazić.<br />
Wszystko już zaczyna się na izbie przyjęć gdzie z mężem czekaliśmy 6 godzin z czego dwie godziny zajęło ratownictwu medycznemu ustalenie do jakiego lekarza mąż powinien być skierowany, na moje pytanie: &#8222;Na co czekamy?&#8221;  Usłyszałam odpowiedź: &#8222;Nie mamy pojęcia jaki lekarz ma się zająć Pani mężem , może Pani wie?&#8221; Na szczęście wiedziałam ale ciekawe ile byśmy tam jeszcze spędzili czasu gdybym nie wiedziała.<span id="more-1388"></span><br />
Tak dla porównania podam że gdy kilka dni później trafiliśmy do prywatnej kliniki,  nie pracownikowi  z ratownictwa medycznego tylko sekretarce przypisanie męża do odpowiedniego lekarza zajęło dosłownie sekundę.</p>
<p>Wróćmy do tematu szpitali państwowych , jak się okazało izba przyjęć do był dopiero początek.<br />
Następnie trafiłam do lekarza, który powiedział że chciałby zatrzymać mojego męża w szpitalu na operację i że teraz już woli dmuchać na zimne bo &#8221; Pacjenci panikują&#8221; jak powiedział &#8221; Jeden z pacjentów miał krwiaka, którego nie usunęli i zrobiła mu się martwica, aferę podniósł na cały szpital&#8221;   Faktycznie jak on w ogóle mógł, trzeba było czekać aż amputowaliby mu rękę, co tam bez ręki można przecież żyć. Ten sam lekarz, który skierował mojego męża na prześwietlenia jak udałam się do niego z wynikami powiedział do mnie z pretensją w głosie &#8221; Co to za wyniki, to są podstawy i nic mi to nie mówi&#8221;  Przyznam szczerze że zaniemówiłam co ja mam do wyników badań na które on skierował.</p>
<p>Kolejny cudowny moment jaki czekał mojego męża to zakaz jedzenia, ten sam lekarz, który stwierdził że wyniki badań są mało dokładne zakazał jedzenia bo tego dnia będzie operacja.<br />
Nie mówiąc o takim małym podstawowym fakcie że danemu pacjentowi zabiegi lub badania robią tylko raz na dobę czyli jak już tego dnia miał badania to wiadome było że drugi raz ich w tym dniu nie zrobią.<br />
Tak oto minęła pierwsza doba w szpitalu państwowym.<br />
Rozpoczęła się kolejna doba, ktoś przyszedł do męża że kolejną dobę nie można nic jeść ponieważ będzie operacja, więc od razu udałam się do lekarza z zapytaniem: &#8221; Jakim cudem ma być operacja jeśli nie ma dokładnych badań i nie wiedzą gdzie jest krwiak?&#8221;, Wtedy lekarz łaskawie przejrzał badania i powiedział &#8221; faktycznie&#8221;<br />
Na moje pytanie: Jak  można tak bezsensownie  przetrzymywać pacjentów bez jedzenia? otrzymałam odpowiedź &#8221; Na tym oddziale pacjenci nie leżą na brzuch, żołądki mają zdrowe, więc nic im nie będzie&#8221; Więc już nie wytrzymałam i powiedziałam: &#8221; Przypominam że to są pacjenci a nie więźniowie, a sądzę że więźniowie są lepiej traktowani niż pacjenci w tym szpitalu&#8221; Lekarz oczywiście uznał że się kłócę i robię aferę.</p>
<p>Oczywiście nie informowali o takich drobnych faktach jak to  że była godzina 14.00 a lekarz już poszedł do domu, czyli wiadomo że w tym dniu żadnej operacji nie będzie.<br />
Trzecia doba wreszcie rozpoczęła się badaniami z których nie zgadniesz co wynikło?,<br />
Na operację za późno, ponieważ z krwiaka zrobiła się masa stała i już nie nadaje się do nacięcia, wypis do domu.</p>
<p>Udałam się do lekarza i pytam co z mężem?  Odpowiedź &#8222;Wszystko dobrze, zabiera Pani męża do domu&#8221; więc moje kolejne pytanie czy będzie chodził? odpowiedź &#8221; Nie wiadomo, no biegać na pewno nie będzie -( śmiech)&#8221;</p>
<p>Nie wiem co nas tknęło żeby jechać do szpitala państwowego, w prywatnej klinice powiedziano nam że męża uraz wymagał natychmiastowej operacji a teraz to już trzeba czekać,  a gdyby miał problemy z chodzeniem co się okaże za półtora miesiąca to czekają go operacje plastyczne.</p>
<p>Najgorsze w tym wszystkim jest to że mamy przymus płacenia na te za przeproszeniem gówniane usługi o ile można to nazwać usługami, ja bym raczej nazwała to powolną śmiercią w męczarniach w więzieniu. A zajmują się nami lekarze, którzy: 1. Jeśli są faktycznie dobrymi lekarzami to mają na głowie cały szpital i zupełnie nie mają na nic czasu na pewno nie na konkretne zajęcie poszczególnymi przypadkami setek pacjentów.<br />
2. Pseudo lekarze, bo dobrzy lekarze już dawno są za granicą.</p>
<p>Taki mamy wybór w Państwowych szpitalach.</p>
<p>Aż boję się pomyśleć co oni robią z osobami starszymi, które nikogo nie mają, najprawdopodobniej po prostu uśmiercają, aby leżeć w szpitalu,  trzeba na wszystkim samemu się znać, wiedzieć czym ich postraszyć  i o wszystko się wykłócać,a kiedy trzeba zrobić awanturę, a pacjent, który jest sam i ledwo przytomny jak ma to zrobić.<br />
Tylko dlatego że nie zrobiłam awantury na wejściu i nie zażądałam natychmiastowej operacji wyszło jak wyszło, ale nie wiem co lepsze bo operacja wykonywana przez lekarza, który skierował na złe badania a później chciał wykonać operację bez tych badań to chyba nie najlepszy pomysł.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.e-sylwetka.pl/pobyt-w-szpitalu-to-sport-skrajnie-ekstremalny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

